orna

NASZ DOM – KRÓTKA HISTORIA

Drodzy Czciciele Jana Pawła II Wielkiego,
Kochani Parafianie zgromadzeni dziś przy tym ołtarzu papieskim po raz 24.
Kanonizacja Świętego Jana Pawła II Wielkiego (27.04.2014 r.), odbyta z tej okazji nasza parafialna pielgrzymka i wydana okolicznościowa książeczka ożywiły jeszcze bardziej trwający oficjalnie od beatyfikacji (1.05.20011 r.) kult Jana Pawła II. Dokładniej od 2 lat, bo dziś po raz 24 spotykamy się przy papieskim ołtarzu. Zapewne są wśród was tacy, którzy nigdy tego naszego comiesięcznego dnia papieskiego nie opuścili. Tym z całego serca dziękuję. Wierzę, że Jan Paweł II Wielki patrzy na nich z Domu Ojca ze szczególną łaskawością i chroni ich od wszelkiego zła i niebezpieczeństwa.
Przed 25-tym jubileuszowym spotkaniem za miesiąc chcę wam dziś przypomnieć, jak zrastaliśmy się jako parafia z postacią i misją Jana Pawła II Wielkiego, tak iż dziś, świątynia ta - z ustanowienia Kościoła i biskupa (8.06.2014 r.) - została szczególnym miejscem pamięci i czci - a więc w rzeczywistości sanktuarium - św. Jana Pawła II w diecezji i stolicy. Warto dokonać reasumpcji tej - śmiało można powiedzieć - opatrznościowej historii, która kontynuuje się dziś dalej na tym świętym miejscu.
I tak: po pierwsze:
Od samego początku parafia nasza (zrazu tylko jako ośrodek duszpasterski parafii na Saskiej Kępie) została przewidziana przez Prymasa Tysiąclecia w oparciu o imiona nowego papieża. Sługa Boży celowo wybrał imiona Jana i Pawła, ale apostołów, a nie rzymskich męczenników Jana i Pawła, zamęczonych w 361 r. którzy mają swoją bazylikę na wzgórzu Celius w Rzymie, a w Polsce poświęcono im tylko dwa kościoły (Mikołajew i Katowice). Prymas nie nawiązał, dając tytuł parafii, do męczenników, ale do apostołów - właśnie ze względu na Jana Pawła II. Taki tytuł wzbudzał wtedy ogromne zdziwienie wśród kapłanów. Nie ma bowiem przypadku w świecie, by gdzieś był kościół Jana i Pawła apostołów. Dopytywano mnie: Jak to? Dlaczego takie dziwne i niespotykane zestawienie apostołów Jana i Pawła? Wtedy odpowiadałem, że to przez analogię do Jana Pawła II. Gdy Sługa Boży Stefan nadawał ten tytuł, ja sam też wyraziłem zdziwienie. On zaś, w proroczym przeczuciu odpowiedział „To będzie kiedyś świątynia Jana Pawła II”. Od samego więc początku całe budowanie świątyni i parafii apostołów Jana i Pawła miało w podtekście postać, osobę i dzieło Jana Pawła II.
Po wtóre:
O przyszłym związaniu tego Bożego domu z osobą papieża przekonani byliśmy wszyscy przez cały czas naszego budowania. Utrwalała się w nas świadomość, że budujemy parafię i świątynię św. apostołów Jana i Pawła nierozdzielnie związaną z papieżem Janem Pawłem II. Zwłaszcza, gdy po zamachu, oficjalnie było ogłoszone, że jest ona votum za ocalenie Ojca Świętego w zamachu. W powszechnej opinii publicznej funkcjonował przekaz, że budowane są dwa kościoły wotywne w tej intencji: na Gocławiu (w diecezji warszawsko- praskiej) i w Ursusie (Matki Bożej Fatimskiej, w archidiecezji). Przez wszystkie lata motyw wotywny świątyni był na kolejnych etapach silnie i jasno przywoływany, a od 15 lat w przedsionku kościoła wisi tablica, poświęcona przez samego świętego papieża (13.06.1999r.), która informuje wchodzących, że świątynia ta jest „votum dziękczynnym za ocalenie w zamachu" (13.05.1981r.).
Po trzecie:
Dlatego też i wystrój naszej świątyni poszedł w tym właśnie kierunku. Witraże poświęcone są głównie Janowi Pawłowi II, ukazują najważniejsze etapy i wydarzenia jego pontyfikatu. Zaprojektowane i wykonane przez znanego w Polsce artystę Janusza Sobczyka. Papieski ołtarz z ówczesnego stadionu Dziesięciolecia pieczołowicie był u nas przez długie lata przechowywany, a przed dwoma laty został artystycznie oprawiony i zainstalowany na miejscu przewidzianym dlań od początku. Wraz z ołtarzem powstała rzeźba postaci Jana Pawła II Wielkiego mierząca 3,60 m. Wsparta na 12 metrowym cokole, który poprzez posadzkę sięga w głąb gruntu razem z fundamentami świątyni. Skromny ołtarz, przy którym w dniu 17.06.1983 r. podczas drugiej pielgrzymki do Ojczyzny odprawiał eucharystyczną ofiarę Święty Papież, oprawiony został w najszlachetniejszy, bo karraryjski marmur, z którego też wykonana jest rzeźba papieża. Warto zaznaczyć, że z tego samego marmuru wykonane są najwspanialsze i najsławniejsze rzeźby rzymskie, jak np. „Pieta", „Zmartwychwstały" czy „Mojżesz" Michała Anioła, albo „Ekstaza św. Teresy" (nota bene 2015 r. będzie rokiem terezjańskim] i dziesiątki innych rzeźb Gian Lorenza Berniniego i innych geniuszy, jak Canova. Nasz ołtarz i figura świętego zostały zaprojektowane przez wybitnych artystów, o uznanym dorobku, przez Teresę i Tadeusza Zomerów, a wykonane w firmie Fratelli Testi w San Ambrogio koło Werony. Trzeba dodać, że nasz ołtarz papieski jest nie tylko wielkim przedsięwzięciem artystycznym, ale ma być przede wszystkim ciągle dla nas znakiem, i motywem zaangażowania w budowę i obronę cywilizacji miłości i życia, czemu Jan Paweł II Wielki poświęcił wszystkie swoje siły.
Po czwarte:
Przy wyjściu ze świątyni, każdy wychodzący widzi ogromny mozaikowy napis „Totus Tuus". Jednocześnie słowa śpiewane w Fatimie od zamachu na papieża: „Totus Tuus, Maria, Totus Tuus, Maria. Mater Christi, Mater Ecclesiae, Totus Tuus Maria" stały się też, od niedawna jakby hymnem w naszej świątyni, który chcemy wykonywać w szczególnie podniosłych chwilach życia parafialnego, by umacniać się w naszym zawierzeniu Maryi na wzór naszego wielkiego patrona, który wypowiedział je zastygającymi ustami jako ostatnie: „Totus Tuus. Amen".
Po piąte:
Znakiem szczególnym jest dla nas to, że plany świątyni osobiście podpisał Jan Paweł II Wielki. Na prywatnej audiencji jakiej mi udzielił po wspólnym ze mną odprawieniu Mszy św. w dniu 5.08.1983r. przedstawiłem Ojcu św. gotowy projekt, na którym on złożył własnoręczny podpis aprobując cały zamiar budowy i błogosławiąc temu dziełu. Wtedy też pobłogosławił 2 kamienie węgielne - jeden zaczerpnięty ze skały Golgoty w Jerozolimie, a drugi z Grobu św. Piotra. Wmurował je we fronton świątyni 5 maja 1988 r. kard. Józef Glemp. Dodam, że na wspomnianej audiencji św. Jan Paweł II Wielki podarował mi pióro, którym podpisał projekt, położył rękę na moim ramieniu, serdecznie uścisnął i pobłogosławił. Mocą tego błogosławieństwa - jak wspominam o tym w „Modlitwie kustosza" - „został rozpoczęty i szczęśliwie ukończony ten Dom Boży, a dziś sanktuarium Jego Imienia".
Drodzy Czciciele Jana Pawła II Wielkiego
Patronat Świętego Papieża bardzo nas zobowiązuje. Jak napisałem w książeczce poświeconej naszej parafii, a zatytułowanej „Nasz Dom" taki patronat zobowiązuje nas do pogłębiania naszej wiary i religijności w oparciu o jego nauczania i świadectwo życia. Wpatrzeni w Jana Pawła II Wielkiego, mamy iść za nim, biorąc go we wszystkim za przykład. „Chodzi o to, by św. Jan Paweł II nie stał się przedmiotem powierzchownego kultu, pop kultu, świątkiem z witraży lub obrazu, wspominanym przy okazji parafialnego odpustu. Dlatego też zobowiązani jesteśmy do solidnego studiowania jego nauczania”. Mamy naśladować naszego patrona we wszystkim: a nade wszystko w modlitwie i oddaniu Bogu i ludziom.
Proszę Was, Siostry i Bracia!
Ukochajcie każdy 22 dzień miesiąca, nasz parafialny, comiesięczny dzień papieski. Ukochajmy świętą liturgię tego dnia. Nazbierajmy tych dni papieskich w naszym życiu dużo, wiele - jak najwięcej.
Proszę Was, przychodźcie każdego 22, pokonujcie wszelkie przeciwności, wszelką słabość ducha czy ciała.
Historia, którą pokrótce przedstawiłem świadczy, że Jan Paweł II Wielki chciał szczególnie tu z nami być. Bądźcie i Wy z Nim i przy Nim. Niech nas wszystkich prowadzi do Chrystusa i Jego Matki tak blisko jak był przy Nich blisko On sam.
„Umiłowany Ojcze Święty
największy z rodu Polaków
wypraszaj i na tym miejscu cuda
których tysiące wyjednałeś
u naszego Ojca w niebie tak za życia
jak i po swoim chwalebnym odejściu
bądź naszym pośrednikiem u Boga
na tym miejscu na ziemi
błagam Cię i proszę pokornie
niech wszyscy utrudzeni doświadczeniami życia
którzy z wiarą i nadzieją wstępować będą
w progi tego sanktuarium
otrzymują - za twoim braterskim wstawiennictwem –
światło, moc i mądrość Bożą
oraz Jego nieskończone miłosierdzie”
(z „Modlitwy kustosza”)


orna

Kim są nadzwyczajni szafarze
Komunii świętej.

Świeccy pomocnicy w udzielaniu Komunii świętej, lub inaczej nadzwyczajni szafarze Komunii świętej , mają za zadanie rozdzielanie Komunii świętej, gdy udzielanie jej przez kapłanów, czyli zwyczajnych szafarzy Eucharystii, nie jest możliwe lub jest bardzo utrudnione. Roznosimy Pana Jezusa do chorych oraz rozdajemy podczas Mszy Świętej, gdy brak jest wystarczającej liczby kapłanów.
O godności i zadaniu posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii świętej.
Nadzwyczajni szafarze Komunii świętej nie są ludźmi przypadkowymi, zostają wybrani przez Kościół i otrzymują specjalne błogosławieństwo i mandat do wykonywania tej zaszczytnej posługi.
Papież Jan Paweł II w liście Dies Domini pisze: "Dla tych jednak, którzy z różnych przyczyn zewnętrznych nie mogą uczestniczyć w Eucharystii i są tym samym zwolnieni z obowiązku niedzielnego, transmisja telewizyjna lub radiowa stanowi cenną pomoc, zwłaszcza jeśli towarzyszy jej ofiarna posługa nadzwyczajnych szafarzy Komunii św., którzy przynoszą ją chorym, a wraz z nią pozdrowienie i solidarność całej wspólnoty. W ten sposób również ci wierni mogą korzystać z obfitych owoców niedzielnej Mszy św. oraz przeżywać niedzielę jako prawdziwy «dzień Pański» i «dzień Kościoła»" (54)
Kiedy mówi się o posłudze świeckich mężczyzn jako nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. czasami rodzi się wątpliwość, czy są tego godni. Ksiądz to co innego - ile razy słyszymy argument przeciwko posłudze świeckich w rozdawaniu Komunii św. Wszystkim, którzy mają zastrzeżenia warto przypomnieć słowa: Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie... Wypowiada je Papież, Kardynał, Biskup, Prezbiter i każdy z nas. I każdy wypowiada je szczerze, ponieważ nikt na ziemi nie jest godzien, ale to On sam powierzył się rękom człowieka. To tylko wielka łaska Boga i Jego miłosierdzie sprawiają, że możemy karmić się Ciałem Zbawiciela. Skoro tak jest, to kto jest bardziej godzien trzymać to Ciało w swoich rękach i rozdzielać je siostrom i braciom? Też nikt. Ale Kościół niektórym na to pozwala, nie dla ich zasług, ale by mogli być "ministrami" - sługami Ciała Jezusa Chrystusa.


orna

ŚWIĘTO BIBLII

Od 1945 r. dzień 9 maja środowiska chrześcijańskie w Europie zaczęły obchodzić jako Święto Biblii (nazywane też Międzynarodowym albo Światowym Dniem czy Świętem Biblii). Po doświadczeniach wojny i dwóch straszliwych totalitaryzmów stało się jasne, że bez ładu moralnego, bez przestrzegania prawa naturalnego nie da się budować przyszłości.
Z czasem, wraz z otwarciem ekumenicznym, dziewiąto-majowe Święto Biblii zaczęło przenikać do środowisk katolickich i stało się Ekumenicznym Świętem Biblii. W Polsce postąpiliśmy naprzód i jeszcze dalej, i przed ponad 20-tu laty, ekumeniczne Towarzystwo Biblijne w Polsce, zrzeszające jedenaście kościołów chrześcijańskich (w tym i katolicki) rozbudowało Święto Biblii w majowe Dni Biblijne. Od 1993 r. w maju, choć nie tylko, odbywają się nabożeństwa w kościołach chrześcijańskich różnych wyznań, ale też imprezy artystyczne, kulturalne, sympozja itp. Celem tych wszystkich inicjatyw jest ukazanie Biblii jako wiecznotrwałego Słowa Bożego, na którym należy budować życie osobiste i wspólnotowe.
9 maja br. odbyło się w naszym sanktuarium nabożeństwo z okazji Święta Biblii, w którym wzięli udział przedstawiciele Kociołów ewangelicko-augsburskiego (luteranie), ewangelicko-reformowanego (kalwini), ewangelicko-metodystycznego, adwentystycznego i zielonoświątkowego.
Hasłem tegorocznych Dni Biblijnych są słowa Ps 76,28 „Dla mnie (...) dobrze jest być blisko Boga”. Piękną medytację nad tymi słowami wygłosiła Małgorzata Platajs, dyrektor generalny Towarzystwa Biblijnego. Obecni na nabożeństwie duchowni wypowiedzieli swoje kościelne modlitwy w intencjach, by Słowo Boże rozszerzało się i było przyjęte. Modlitwie towarzyszył podniosły śpiew naszego parafialnego chóru. Na koniec ks. bp Zbigniew Kamiński z kościoła metodystycznego udzielił wszystkim błogosławieństwa.
Po nabożeństwie ks. prałat - kustosz sanktuarium - zaprosił naszych gości na okolicznościową agapę, podczas której poznaliśmy frapujące dzieje domu, zwłaszcza wojenne, przy Placu Zbawiciela (Mokotowska 12), w którym znajduje się metodystyczna kaplica i metodystyczny ośrodek nauki języka angielskiego. Ks. bp Kamiński nie tylko niezwykle ciekawie przedstawił nam losy tego obiektu, ale też wspominał o spotkaniach metodystów i jego osobistych z kardynałem Karolem Wojtyłą w Krakowie, gdzie w młodości posługiwał tamtejszej wspólnocie metodystycznej. Wspólna modlitwa i podziękowanie ks. proboszcza zakończyło braterskie spotkanie tych, którzy wierzą w Tego Samego, choć nie tak samo.


orna

Litania do świętego Jana Pawła II


Kyrie eleison, Christe eleison, Kyrie eleison.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo - módl się za nami.
Święty Janie Pawle, módl się za nami

Zanurzony w Ojcu, bogatym w miłosierdzie,
Zjednoczony z Chrystusem, Odkupicielem człowieka,
Napełniony Duchem Świętym, Panem i Ożywicielem
Całkowicie oddany Maryi,
Przyjacielu Świętych i Błogosławionych,
Następco Piotra i Sługo sług Bożych,
Stróżu Kościoła nauczający prawd wiary,
Ojcze Soboru i wykonawco jego wskazań,
Umacniający jedność chrześcijan i całej rodziny ludzkiej,

Gorliwy Miłośniku Eucharystii,
Niestrudzony Pielgrzymie tej ziemi,
Misjonarzu wszystkich narodów,
Świadku wiary, nadziei i miłości,
Wytrwały Uczestniku cierpień Chrystusowych,
Apostole pojednania i pokoju,
Promotorze cywilizacji miłości,
Głosicielu Nowej Ewangelizacji,
Mistrzu wzywający do wypłynięcia na głębię,
Nauczycielu ukazujący świętość jako miarę życia,
Papieżu Bożego Miłosierdzia,
Kapłanie gromadzący Kościół na składanie ofiary,
Pasterzu prowadzący owczarnię do nieba,

Bracie i Mistrzu kapłanów,
Ojcze osób konsekrowanych,
Patronie rodzin chrześcijańskich,
Umocnienie małżonków,
Obrońco nienarodzonych,
Opiekunie dzieci, sierot i opuszczonych,
Przyjacielu i Wychowawco młodzieży,
Dobry Samarytaninie dla cierpiących,
Wsparcie dla ludzi starszych i samotnych,
Głosicielu prawdy o godności człowieka,
Mężu modlitwy zanurzony w Bogu,
Miłośniku liturgii sprawujący Ofiarę na ołtarzach świata,
Uosobienie pracowitości,
Zakochany w krzyżu Chrystusa,
Przykładnie realizujący powołanie,
Wytrwały w cierpieniu,
Wzorze życia i umierania dla Pana,

Upominający grzeszników,
Wskazujący drogę błądzącym,
Przebaczający krzywdzicielom,
Szanujący przeciwników i prześladowców,
Rzeczniku i obrońco prześladowanych,
Wspierający bezrobotnych,
Zatroskany o bezdomnych,
Odwiedzający więźniów,
Umacniający słabych,
Uczący wszystkich solidarności,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas. Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami.
Módl się za nami błogosławiony Janie Pawle.
Abyśmy życiem i słowem głosili światu Chrystusa, Odkupiciela człowieka.
Módlmy się:
Miłosierny Boże, przyjmij nasze dziękczynienie za dar apostolskiego życia i posłannictwa świętego Jana Pawła II i za jego wstawiennictwem pomóż nam wzrastać w miłości do Ciebie i odważnie głosić miłość Chrystusa wszystkim ludziom. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.
modlitwa posiada imprimatur metropolity krakowskiego, kard. Stanisława Dziwisz, z 12 kwietnia 2011 r.

orna

Zachować trzeźwość!

„A nie upijajcie się winem, bo to jest [przyczyną] rozwiązłości, ale napełniajcie się Duchem, przemawiając do siebie wzajemnie w psalmach i hymnach, i pieśniach pełnych ducha, śpiewając i wysławiając Pana w waszych sercach„ List do Efezjan 5:18-19

Dzisiejszy, cyfrowy świat lubi karmić nas nadmiarem informacji. Codziennie nasz mózg musi zatem męczyć się z niezliczoną ilością wiadomości, mniej lub bardziej potrzebnych do szczęścia.

Czytaj więcej >>>



DO BENEDYKTA PO RADĘ


Błażej Węgrzyn

Na ile ludzie należą jeszcze do Kościoła?
Z jednej strony chcą do niego należeć, nie chcą stracić tego fundamentu. Z drugiej strony są przecież wewnętrznie uformowani przez nowoczesny sposób myślenia. Jest to nieugruntowane przemieszanie zasadniczej woli bycia chrześcijaninem z nowym światopoglądem, który naznacza całe życie. Stąd pozostaje pewien rodzaj schizofrenii, podzielona egzystencja.
/ Benedykt XVI „Światłość świata” s. 67 /

Czytaj więcej >>>

orna